Teatr

Szczegóły pozycji




dodane przez:
Sylwia

2008-10-03
...NP. MAJAKOWSKI
Teatr Współczesny we Wrocławiu

11.10.2008

Na podstawie „Pluskwy”, „Łaźni”, utworów poetyckich Włodzimierza Majakowskiego oraz wypowiedzi i świadectw jemu współczesnych.

"Umrzeć w tym życiu – to rzecz łatwa, tworzyć życie - o wiele trudniej” - powiedział podobno Włodzimierz Majakowski na początku lat 20-tych minionego stulecia, kilka lat przed swoją śmiercią samobójczą. Zginął od strzału w serce. Nie w głowę. Tak jakby to serce było tym stanem zapalnym, z którym coraz trudniej żyć.

W 1928 roku pisze jeszcze „Pluskwę”; dzieło to wygląda dziś jak preludium do jego samobójstwa. Pełen zapału, żarliwy zwolennik rewolucji, przy tym rozkochany w człowieku poeta, nie uniknął głębokiego rozczarowania porewolucyjnym reżimem. A reżim – nim. Majakowski mógł okazać się całkiem innym pisarzem niż piewcą rewolucji, ale takiego poety już sobie radziecka władza nie życzyła. „Pluskwa” jest więc satyrą obyczajową o robotniku, który przepoczwarza się w zadowolonego z siebie mieszczucha (tym razem partyjnego), i jednocześnie głęboką antyutopią o hibernacji i przebudzeniu bohatera we współczesnym nam świecie pod postacią „mieszczuchus vulgaris” . Staje się on jedną z wielu atrakcji „ogrodu zoologicznego przyszłości”. Tęskni, śpiewa, płacze. Prymitywny, śmieszny, czasem chamowaty bohater, którego nie można polubić w pierwszych scenach, zaczyna budzić litość i zrozumienie, kiedy przez współczesnych naukowców nie zostaje zaliczony do rodzaju ludzkiego. Groźba bolszewickiej dehumanizacji dopełnia się w nowej, współczesnej dekoracji telewizyjnej machiny. W tym spektaklu Majakowski, obecny i tworzący swój teatr na naszych oczach, deklamuje, płacze i pije wódkę z własnym bohaterem literackim.

Krystyna Meissner (reżyser):

„Interesuje mnie człowiek, artysta szukający sensu życia w całkowitym zaangażowaniu się w ideę. Ideę wydającą się niezbędną dla zbawienia świata, która okazuje się wielkim oszustwem”.

„Chcę pokazać ten nasz, współczesny świat tak, jakby odczuł go Majakowski, gdyby w cudowny sposób przeniósł się w nasze czasy lub je wyśnił w jakimś proroczym, koszmarnym śnie”.

„W roku 80tym wystawiłam "Pluskwę" jako sztukę krytyczną wobec czasów Majakowskiego. W pierwszej części spektaklu - tak, jak chciał sam autor, w drugiej przenosiłam ją w czasy współczesne, PRL-u lat 80tych. Te czasy, wówczas, wypadały gorzej niż czasy Majakowskiego, chociażby ze względu na wszechwładną, partyjną manipulację medialną w telewizji publicznej. Dziś tę różnicę widzę inaczej: czas zaraz po rewolucji bolszewickiej, tak jak czas PRL-u, był wobec haseł głoszonych oficjalnie żałosny, groteskowy i tragiczny, natomiast przeniesienie akcji w czas nam współczesny okazuje się niewspółmiernie okrutne”.

recenzja:
Zapraszamy do umieszczania recenzji


bezpośredni link do tej recenzji:

skomentuj

podpis:

ostatnie opinie:

dopisał: Justyna 2010-06-16 09:26

Wspaniała sztuka. Polecam!

dopisał: karol 2010-06-08 12:06

Rewelacyjny spektakl! Jeden z najlepszych spektakli Teatru Współczesnego ostatnich lat. Szczególne brawa dla wspaniałego Bartosza Woźnego!

do góry




statystyka
  Polityka Prywatności
© i-Recenzje.pl - wszelkie prawa zastrzeżone
designed by RA.COB  
W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb.
Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym.
Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej "Polityce Cookies".
Zrozumiałem