Teatr

Szczegóły pozycji




dodane przez:
Katarzyna ...

2015-10-14
,,Dziady""
Teatr Nowy w Poznaniu

2015-10-08

Recenzja "Dziadów" w reżyserii Radosława Rychcika

recenzja:
Przedstawienie teatralne pod tytułem ,,Dziady” w reżyserii Radosława Rychcika nie jest wiernym odtworzenie dramatu Adama Mickiewicza pod tym samym tytułem. Jego akcja dzieje się bowiem nie na XIX-wiecznej Litwie, ale…w Stanach Zjednoczonych lat 60.
Reżyser zmienił nie tylko miejsce i czas akcji „Dziadów”, ale również postanowił zastąpić postacie wymienione w utworze postaciami ze świata popkultury. I tak głównym przewodzącym święta Dziadów jest nie Guślarz, ale Joker- czarny charakter z „Batmana”. W dramacie Mickiewicza jest on przedstawiony jako osoba łącząca świat żywych i umarłych pomagająca zbłąkanym duszom dostać się do nieba. Reżyser postanowił jednak zmienić rolę mickiewiczowskiego Guślarza i ukazał Jokera jako diabła. Przykładem jest scena z dziećmi, które w oryginale dostają ziarnko gorczycy, by móc dostać się do nieba, a u Rychcika dostają dodatkowe słodycze, które uniemożliwiają przejście bram niebios.
Kolejną postacią ze świata współczesnego, która została wprowadzona przez reżysera spektaklu jest Marilyn Monroe w roli Dziewczyny. Pojawia się ona na początku I aktu i rozmawia z Jokerem. Po rozmowie śpiewa „Happy Birthday Mr.President ”- piosenkę, którą Marilyn Monroe wykonywała dla prezydenta Johna F. Kennedy’ego.
Nawiązaniem do lat 60. był też problem rasizmu, który mocno został uwypuklony w przedstawieniu. Poniżanie, a później wieszanie czarnoskórych oraz odtwarzanie fragmentów przemówień Martina Luthera Kinga były nieodłącznymi częściami spektaklu.
W spektaklu, poza efektami specjalnymi oraz wyrazistym w swojej postaci Jokerem było wiele słabych momentów. Przykładem jest Improwizacja Konrada. Według mnie jest to jeden z ważniejszych momentów dramatu Mickiewicza, który jednocześnie pozwala aktorowi na pokazanie swojego warsztatu. Jednak Rychcik poszedł drogą na skróty i postanowił zaprezentować publiczności improwizację w wykonaniu Gustawa Holoubka z filmowej wersji „Dziadów” zatytułowanej „Lawa”. Odtworzone obrazy może byłyby i ciekawe. ale całkowicie nie pasowały do zamerykanizowanej konwencji „Dziadów” Radosława Rychcika.
Uważam, że warto wybrać się na taką wersję „Dziadów” chociażby po to, żeby zobaczyć świetną grę Tomasza Nosińskiego jako Jokera lub usłyszeć Pieśń Konrada w wykonaniu całego zespołu autorskiego, ale całość przedstawienia pozostawia jednak sporo niedosytu. Z pewnością nie ułatwia zrozumienia „Dziadów” Adama Mickiewicza.


bezpośredni link do tej recenzji:

skomentuj

podpis:

ostatnie opinie:

brak opinii na temat tej recenzji



do góry




statystyka
  Polityka Prywatności
© i-Recenzje.pl - wszelkie prawa zastrzeżone
designed by RA.COB  
W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb.
Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym.
Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej "Polityce Cookies".
Zrozumiałem