Książki

Szczegóły pozycji




dodane przez:
Sylwia

2014-09-18
ŻYCIE I ŚMIERĆ ANNY BOLEYN
Eric Ives

2012, Wydawnictwo ASTRA
lektura szkolna: nie

Wybitnie udana książka Ivesa to portret Anny Boleyn w każdym szczególe poparty przytaczaną przez autora dokumentacją, co czyni go inteligentnym, niezależnym i politycznie wnikliwym. Ives zagłębił się w temat najbardziej jak to możliwe, odkrywając tajemnicę Anny Boleyn w biografii głęboko naukowej, a zarazem niezwykle żywej.

Eric Ives – uczony poruszający się w świecie polityki epoki Tudorów z pełną swobodą – na temat Anny Boleyn pisał ponad dwie dekady. Jego książka stanowi triumfalną kulminację wszystkich tych badań, zaprezentowaną w sposób jasny, inteligentny i z prawdziwie ludzką wyrozumiałością. Zafascynowany postacią Anny Boleyn, drugiej żony angielskiego monarchy Henryka VIII, poświęcił jej znaczną część swojej działalności zawodowej. Jego teorie na temat życia i śmierci królowej doprowadziły do żywiołowej polemiki z amerykańską historyk, Rethą Warnicke (ur. 1939).

recenzja:
„Dobrzy chrześcijanie, nie przyszłam tu głosić kazania. Przyszłam tu, by umrzeć. Zgodnie z prawem i przez prawo skazana zostałam na śmierć i dlatego nie powiem nic przeciwko temu. Przyszłam tu nie po to, by kogokolwiek oskarżać ani by mówić o tym, o co mnie oskarżono i za co skazano na śmierć. Modlę się tylko, bu Bóg miał w opiece króla i pozwolił mu rządzić wami jeszcze długi czas, gdyż bardziej łagodnego i miłosiernego władcy jeszcze nie było, i dla mnie był zawsze wyłącznie dobrym, łagodnym i panującym królem. A jeśli kto zechce oceniać moją sprawę, upraszam, by to czynił możliwie jak najlepiej. Tym samym żegnam się ze światem i wami wszystkimi, i z głębi serca proszę, módlcie się za mnie” (s.410).

Tak z życiem żegnała się jedna z najciekawszych postaci w historii Anglii – Anna Boleyn. Kto choć raz w swoim życiu nie słyszał jej historii, musiałby chyba żyć w całkowitej izolacji od świata, historii, kina, literatury i kultury. Wszyscy... No dobrze, zawęzimy krąg do europejczyków. Tak więc wszyscy bez mała europejczycy musieli kiedyś usłyszeć to nazwisko. Być może nie przywiązywali do niego wagi, całkiem możliwe, że zbagatelizowali je i zajęli się innymi, ciekawszymi i bardziej współczesnymi problemami, ale przynajmniej niewielki procent słuchaczy z pewnością zafascynował się opowieścią o kobiecie, która sprawiła, że Anglia definitywnie zmieniła swe oblicze religijne i polityczne.

Anna Boleyn od lat pozostaje postacią tak kontrowersyjną jak i tajemniczą. Nie tylko przeciętni odbiorcy czy twórcy filmowi, ale nawet historycy różnie oceniają tę niezwykłą kobietę i na wiele sposobów interpretują jej postępowanie. Równie często ukazywana jest w niekorzystnym świetle jako pazerna harpia czyhająca na zaszczyty i profity finansowe, jak i jako niewinna ofiara intryg politycznych. Jaka jest jednak prawda o tragicznej królowej? Czy była nieczułą kusicielką, która owinęła sobie króla wokół palca czy raczej niezależną kobietą, zagrażającą interesom dworskich urzędników, którym przeszkadzała jej pozycja na dworze i niezaprzeczalny wpływ na Henryka VIII?

Eric Ives próbuje odpowiedzieć na wiele pytań, nasuwających się wszystkim miłośnikom historii a z jego relacji wyłania się obraz kobiety z krwi i kości. Kobiety mądrej, świadomej swej wartości, upartej, czasami bezwzględnie rozprawiającej się z wrogami, ale jednocześnie potrafiącej rozkochać w sobie bez pamięci „pogromcę serc niewieścich”, za jakiego lubił się uważać władca Anglii. Autor patrzy na Annę z niekłamaną sympatią i podziwem, choć jednocześnie stara się obiektywnie ocenić nieliczne dostępne źródła i relacje, a następnie poddać je krytyce często zarzucając im mijanie się z prawdą, stronniczość, bądź powielanie zwykłych plotek. Jego praca, ze względu na niezwykle skromny „materiał dowodowy” w wielu momentach przypomina policyjne dochodzenie, gdzie należy posłużyć się dedukcją, połączyć z pozoru mało znaczące fakty a następnie wyciągnąć wnioski, prowadzące nas do niezwykłych odkryć. Dochodzenie to jest na tyle żmudne, iż nie wystarczy zestawienie ze sobą odpowiednich faktów, ale należy w nim brać pod uwagę realia epoki, powiązania i prawa jakimi kierował się angielski dwór.

Anna Boleyn nie żyła w oderwaniu. Mocno zakorzeniona była w swojej epoce i epoka ta wywarła niemały wpływ na jej losy, choć karierę i ogromny sukces polityczny zawdzięczała jedynie sile swojego charakteru. Przyszła królowa od zawsze zdecydowanie wyróżniała się wśród ówczesnych kobiet oczytaniem, ogładą polityczną oraz zainteresowaniem sprawami społecznymi. Nawet po poślubieniu Henryka VIII, nie wystarczały jej typowe zajęcia kobiece a swoją wysoką pozycję wykorzystała dla propagowania bliskich jej idei. Nie bez powodu w książce Ivesa tak wiele miejsca poświęca się omówieniu znaczenia Anny Boleyn dla rozwoju reformacji, jej sympatiom, stronnikom oraz wrogom. W pierwszej połowie XVI wieku koncepcje Marcina Lutra dopiero zaczynały docierać do świadomości społeczeństwa europejskiego a bez pojawienia się na scenie Anny Boleyn i jej związku z Henrykiem VIII być może nie narodził by się nigdy anglikanizm.

Niejednokrotnie, nie tylko w nawiązaniu do zmiany wiary przez króla Anglii, autor podkreśla wyjątkowość związku Anny i Henryka VIII. Fakt, iż było to małżeństwo z miłości ma nie tylko znaczenie sentymentalne, ale należy go brać pod uwagę podczas analizy posunięć politycznych oraz wyciągając wnioski z postanowień samego króla. Związek taki był ewenementem w ówczesnej Europie i jako taki wymaga nieco innego spojrzenia. Anna nie miała poparcia, jak jej poprzedniczki, na dworach zachodnich. Nie była skoligacona z rodzinami panującymi, a jej sprzymierzeńcem była jedynie siła uczucia jakim obdarzył ją król. Ciągle drżała o swoje miejsce u jego boku a jednocześnie nie potrafiła usunąć się w cień i wieść życia przeciętnej europejskiej władczyni.

„Była kobietą nadzwyczajną i wyróżniała się nawet w epoce, która obfitowała we wspaniałe postacie kobiece. Niewiele bowiem było niewiast jej pokroju, które swą drogę do tronu zaczynały w miejscu takim jak ona. Żadna też nie przyczyniła się do rewolucji tak daleko idącej, jak angielska reformacja. Używając określenia, które dawno wyszło z mody, Anna Boleyn należała do „osób tworzących historię”. Z drugiej strony, historycy patrzą na nią jak gdyby przez przyciemnioną szybę, widząc tylko część prawdy i tylko część głosząc. Wciąż bowiem pozostaje niejasne, kim naprawdę była Anna – w odróżnieniu od tego, co zrobiła. Nam wydaje się być pełna sprzeczności – religijna, a przy tym agresywna, wyrachowana, lecz uczuciowa, z dworskim sznytem i mocnym zacięciem politycznym. Czy jednak taka właśnie była, czy tylko taka nam się jawi, kiedy przedzieramy się przez niekompletne materiały źródłowe?

Co do jej życia wewnętrznego, to jeśli nie nastąpi cudowne odnalezienie jakiegoś dotychczas ukrytego materiału, nigdy nie będziemy w stanie go poznać. Lecz i z tego, co przez stulecia zdołało dotrzeć do człowieka z początku XXI wieku, wyłania się obraz osoby zdumiewająco pociągającej. Jest to obraz kobiety niezależnej, która na własnych warunkach wkroczyła w świat mężczyzn; kobiety, która wykorzystała swoje wykształcenie, swój styl i prezencję do przezwyciężenia słabości własnej płci. Choć urodę miała tylko przeciętną, szturmem zdobyła zarówno dwór, jak i króla. Być może, jak podsumował ją Tomasz Cromwell, jej prawdziwymi cechami były: inteligencja, siła ducha i odwaga” (s. 411-412).

Sylwia Prętkowska


bezpośredni link do tej recenzji:

skomentuj

podpis:

ostatnie opinie:

brak opinii na temat tej recenzji



do góry




statystyka
  Polityka Prywatności
© i-Recenzje.pl - wszelkie prawa zastrzeżone
designed by RA.COB  
W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb.
Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym.
Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej "Polityce Cookies".
Zrozumiałem