Książki

Szczegóły pozycji




dodane przez:
Sylwia

2014-04-08
HAITI
Marcin Wroński

2014, W.A.B.
lektura szkolna: nie

Akcja powieści toczy się w dwu planach: w 1938 r. i 12 lat później, w ponurych czasach stalinowskich. W lipcową niedzielę Zyga Maciejewski zostaje poinformowany, że podczas II Krajowej Wystawy Koni Remontowych w stajennym boksie znaleziono ciało mężczyzny o nieustalonej tożsamości. Twarz ofiary jest zmasakrowana, jak gdyby denat został kopnięty przez konia, klacz o imieniu Haiti…

Po wielu latach, w zupełnie innych czasach, wiosną 1950 r. Maciejewski nie jest już policjantem, niechlujny i zapuszczony pracuje jako dozorca i zajmuje się starą klaczą Haiti, która zostanie posłana do rzeźni. Przedwojenna przeszłość niespodziewanie powraca, odzywa się bliskim echem.

recenzja:
Zapraszamy do umieszczania recenzji


bezpośredni link do tej recenzji:

skomentuj

podpis:

ostatnie opinie:

dopisał: adm 2014-04-08 11:16

10 kwietnia o godz. 18.00, zapraszamy do Studia Muzycznego (Lublin, ul. Obrońców Pokoju 2) na kolejny „Kryminalny czwartek” w Radiu Lublin. Gościem red. Agaty Koss-Dybały i publiczności będzie Marcin Wroński ze swoją nową powieścią "Haiti".

dopisał: adm 2014-04-08 11:13

8 kwietnia o godz. 18.30, zapraszamy na KUL, do Collegium Norwidianum, s. 208, na dyskusję z Marcinem Wrońskim, absolwentem Instytutu Filologii Polskiej KUL i zawodowym pisarzem. Spotkanie odbywające się w ramach Święta Polonistyki poprowadzi dr Małgorzata Peroń, wierna czytelniczka cyklu o komisarzu Maciejewskim.

do góry




statystyka
  Polityka Prywatności
© i-Recenzje.pl - wszelkie prawa zastrzeżone
designed by RA.COB  
W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb.
Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym.
Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej "Polityce Cookies".
Zrozumiałem